-Alicja wstawaj-obudził mnie Andrzej
-no już-powiedziałam
-bo się spóźnimy-powiedział wychodząc z pokoju
wstałam wzięłam prysznic
wysuszyłam włosy zrobiłam lekki makijaż ubrałam się
zeszłam na dół zjedliśmy śniadanie pojechaliśmy na chale
Andrzej poszedł do szatni a ja do swojego gabinetu
zabrałam aparat i poszłam na chale gdzie były tylko trener
-Dzień dobry-powiedziałam
-Dzień dobry-odpowiedział pięć minut później zaczął się trening
zaczęłam robić zdjęcia po trening czekałam na Andrzeja po pół godzinie wyszedł z szatni z Karolem
-cześć-powiedziałam całując Karola w polik
-cześć-odpowiedział pozmawialiśmy chwilę pożegnaliśmy się
wsiedliśmy do auta
-dziś przyjdą chłopaki-powiedział Andrzej w aucie
-okej trzeba jechać jeszcze do sklepu mamy pustą lodówkę-powiedziałam
pojechaliśmy do Lidla
zabrałam wózek zaczęłam pakować potrzebne rzeczy a Andrzej poszedł po alkohol
kiedy wszystko mieliśmy poszliśmy do kasy Andrzej zapłacił za zakupy pojechaliśmy do domu
spytałam się Andrzeja co na obiad
-co chcesz na obiad
-hmm.....może lazania
-okej za godzinę obiad będzie gotowy-powiedziałam kiwnął głową zrobiłam sos ugotowałam makaron kiedy miałam już wszystko zrobione włożyłam ją do piekarnika piętnaście minut później lazania była już gotowa
-Andrzej obiad-krzyknęłam
-już idę
--------------------------------------------------------------------------------
POLSKA MISTRZEM ŚWIATA TAKA SYTUACJA JESTEM NORMALNIE PRZE SZCZĘŚLIWA NO ALE CO JAK CO KAŻDY PRAWDZIWY KIBIC TAK MA


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz